Wsysanie.pl – używki & uzależnienia

Jak walczyc z chorobą?

Spożywanie alkoholu w Polsce

Dodano w kategorii: alkohol, dnia 29 kwietnia 2010, Tagi: , , ,

Polska słynie nie tylko z rekordów w ilości spożywanego alkoholu, jesteśmy również znani jako światowy wręcz potentat w domowej produkcji tego wysokoprocentowego trunku. Jego jakość jest zwykle nie do przyjęcia dla – przyzwyczajonych do wyszukanych smaków – obcokrajowców. Z niemym podziwem obserwują oni nasze poczynania w zakresie spożycia naszych domowych wyrobów. Mimo, iż sklepy monopolowe są dziś bardzo dobrze zaopatrzone, nadal praktykujemy domową produkcję alkoholu. To chyba pozostałości po dawnych czasach, kiedy to bardzo lubiliśmy mieć jakiś mały zapas na każdą okazję. Z tym domowym alkoholem trzeba bardzo uważać, w większości przypadków nie zawsze bowiem w ogóle nadaje się do spożycia. Jeśli chodzi natomiast o alkohol, jaki najczęściej nabywamy w sklepach, niestety, też nie jest najwyższej jakości. Jak dowodzą sondaże, Polacy stawiają na ilość, a nie na jakość. Tylko przy okazji naprawdę ważnych uroczystości statystyczny Kowalski sięga po alkohol z najwyższej półki i – jak twierdzi – nie jest zadowolony.

Ilość spożywanego przez Polaków alkoholu potrafi wprawić w prawdziwe zdumienie nie jednego obcokrajowca. Wszak nie bez kozery uchodzimy za rekordzistów w tej dziedzinie. Oczywiście z ilości wypitego alkoholu można żartować, należy jednak pamiętać, że bardzo łatwo stracić nad nim kontrolę. Nie ma nic złego w wypiciu piwa czy lampki wina, jeśli jednak po takiej dawce alkoholu czujemy niedosyt i nazbyt często sięgamy po więcej, możemy czuć się zaalarmowani. Specjaliści od leczenia alkoholowego uzależnienia zalecają też, by obserwować, czy na przykład często zdarza nam się sięgać po alkohol, by lepiej się bawić, albo czy często następnego dnia po spożyciu alkoholu zdarza się, że nie pamiętamy wszystkich wydarzeń. Jeżeli odpowiedź na te pytania jest twierdząca, powinniśmy bardzo uważać na ilość spożywanego przez nas alkoholu. Oznacza to bowiem, że – w najlepszym przypadku – jesteśmy podatni na uzależnienie. Alkohol – jak wszystko, co spożywamy z umiarem – nie szkodzi, należy pamiętać, że bardzo łatwo stracić nad jego spożywaniem kontrolę.

Gust Polaka

Dodano w kategorii: alkohol, dnia 27 kwietnia 2010, Tagi: , , ,

Gust Polaka

Co najchętniej i najczęściej pije współczesny Polak? Cóż, gusta alkoholowe naszych rodaków nieco się w ostatnim czasie zmieniły. Zapał do spożywania ognistych trunków bynajmniej nie osłabł. Zmieniła się – przynajmniej nieco – kultura picia, okoliczności oraz rodzaj spożywanego alkoholu. Przede wszystkim pijemy już nie tylko podczas uroczystości takich jak wesela czy w domowym zaciszu. Również na co dzień sięgamy po nieco „lżejszy” alkohol, który zwykliśmy już traktować jako normalny dodatek do spożywanych posiłków. Coraz częściej bowiem sięgamy po piwo, które stało się już nieodzownym elementem biesiadowania w miejscach publicznych. Na porządku dziennym jest też wizyta w lokalu tylko i włącznie w takim właśnie celu. Często też w ramach relaksu lubimy wieczorem, w domowym zaciszu, wypić lampkę wina czy innego trunku. Jest to w każdym razie ilość niegroźna i nie sprawia, że powinniśmy być zaniepokojeni naszym pociągiem do alkoholu. Wydaje się, że w ostatnim czasie nabyliśmy pewnej ogłady w zakresie spożywania alkoholu. Rozsmakowaliśmy się w różnych trunkach i nie zawsze pijemy po to, żeby się upić.

Dlaczego sięgamy po alkohol

Współczesny Polak bardzo często sięga dziś po alkohol bez wyraźnej przyczyny. Nie oznacza to jednak, ze ma jakiś problem. Pod względem ilości spożywanego alkoholu mieścimy się bowiem w statystycznej normie. A zwiększona częstotliwość „zaglądania do kieliszka” wynika stąd, że coraz chętniej spożywamy niskoprocentowe trunki. Normą stało się spożywanie piwa do codziennych posiłków, czy też wypicie lampki wina przed snem. Są to zachowania, które chyba nikogo dziś nie dziwią i znajdują aprobatę społeczeństwa. Trudno ganić Polaków za takie zachowania, wszak nic, co spożywamy z umiarem, nie może nam zaszkodzić. Oczywiście nie oznacza to, że wyzbyliśmy się naszych narodowych „umiejętności” w dziedzinie ilości spożywanego alkoholu. Kiedy trzeba, Polak staje na wysokości zadania. A i okazja – jak wiadomo – też się zawsze znajdzie. Obserwowane zmiany są jednak bardzo pocieszające. Miejmy nadzieję, że z biegiem czasu będzie u nas pod tym względem tylko lepiej i dalsze zmiany podążać będą we właściwym kierunku.

Używki

Dodano w kategorii: Używki, dnia 26 kwietnia 2010, Tagi: , , , , ,

Używki w sklepie

Od jakiegoś czasu stały się modne sklepy z tak zwanymi legalnymi używkami czyli dopalaczami. Tego typu sklepy można spotkać już wszędzie: w galeriach handlowych czy na miejskich deptakach. Dopalacze są to wszelkiego rodzaju używki uzyskiwane na bazie naturalnych ziół. Jednak według naukowców, niektóre z nich mają o wiele mocniejsze właściwości niż zakazane w wielu krajach konopie indyjskie. Dlatego też tego typu handel ma na świecie wielu przeciwników. Uważają oni że sklepy z dopalaczami mają tylko na pozór ziołowy asortyment, atak naprawdę zajmują się rozpowszechnianiem niebezpiecznych używek. Jak na razie jedno jest pewne, sklepy z legalnymi używkami to dochodowy interes. Powstają kolejne sklepy i póki będą one miały statut legalnych, dopóki będą miały wielu klientów. Zdaniem wielu naukowców, zażywanie tego typu używek jest prostą drogą do narkomanii. Jeżeli są one dostępne dla każdego, a przy tym wzbudzają tak wiele kontrowersji, to z pewnością przed ich użyciem należy zastanowić się dwa razy, czy na pewno warto.

Historia używek

Używki towarzyszą człowiekowi od zawsze. W czasach kiedy każde plemię miało swojego szamana, ten doznawał swych wizji medytując nad dymem unoszącym się ogniska w które co chwilę wrzucał zielne specyfiki. W ten sposób doznawał narkotycznych wizji, co było interpretowane jako znaki od bóstw. Średniowieczne czarownice też były zielarkami wrzucającymi do kotła coraz to wymyślniejsze składniki, po to żeby wyczytać przyszłość. Alkohol jest jedną z najpopularniejszych używek. Pozwala on choć na chwilę zapomnieć o troskach dnia powszedniego i oddać się upojnemu zapomnieniu. Alkohol, w przeciwieństwie do innych używek, takich jak choćby narkotyki, jest uznawany przez społeczeństwo. Jest towarzyszem spotkań i wszelkich uroczystości. Sprawia, ze ludzie łatwiej ze sobą rozmawiają, jednak jak każda używka w nadmiarze przynosi złe skutki w postaci pijaństwa lub alkoholizmu. Organizowane są specjalne stowarzyszenia pomagające ludziom uzależnionym od używek. W przypadku alkoholu jest to stowarzyszenie Anonimowych Alkoholików.

Wszystko jest dla ludzi?

Dodano w kategorii: Używki, sekty, dnia 20 kwietnia 2010, Tagi: , , , , ,

Uzależnienie od człowieka

Czy można się uzależnić od drugiego człowieka? Oczywiście, ze tak. Najlepiej wykorzystują to silne osobowości, które narzucają swoją wolę słabszym jednostką, często uzależniając ich od swojej woli. Często osoby świadome swych możliwości, świadomie próbują wpłynąć na postępowanie uległych im ludzi, w celu realizacji swoich – nie zawsze chlubnych – celów. Weźmy choćby przywódców wszelkiego rodzaju sekt. Manipulują oni członkami własnych zbiorowości, łamiąc przy tym zasady moralne i etyczne w świetle prawa. Dlatego, ze tak naprawdę teoretycznie nikogo nie zmuszają do uległości, w ich postępowaniu nie ma żadnego przymusu. Do swoich celów wykorzystują oni znajomość ludzkiej psychiki i możliwości jej manipulacji. Skutki takich poczynań najlepiej pokazują jak bardzo niebezpieczne może być uzależnienie człowieka od człowieka. W 1978 roku w Gujanie dziewięćset osób popełniło zbiorowe samobójstwo wypijając napój z cyjankiem potasu. Niestety na całym świecie działa wiele podobnych sekt, w których co jakiś czas dochodzi do makabrycznych zbrodni.

Wszystko jest dla ludzi

Używki nie muszą być tylko i wyłącznie złe. Wypicie jednej kawy dziennie nie sprawia, ze jesteśmy uzależnieni od kofeiny. Narkotyki używane w lekach do leczenia naszego organizmu nie czynią z człowieka narkomana. Podobnie wieczorna gra w karty z przyjaciółmi nie robi z nas hazardzistów.  Używki są złe przez człowieka, bo to właśnie człowiek wykorzystując je w nadmiarze ściąga na siebie nieszczęścia. Często winę zrzuca się na używki, że odpowiedzialność spoczywa głównie na człowieku, gdyż to on decyduje, czy zażyje używki czy nie. Wszelkie uniezależnienia są najlepszym dowodem na to jak bardzo jesteśmy podatni na wszelkiego rodzaju nadużycia. Ludzka natura jest tak skonstruowana, że łatwo popada w skrajności, zwłaszcza jeżeli biorą w tym udział emocje. Rozbawioną młodzież bardzo łatwo namówić podczas zabawy na zażycie narkotyków. Na pewno o wiele trudniej było by to zrobić podczas codziennych zajęć gdzie rozsądek góruje nad emocjami.

Dlatego warto pamiętać, ze wszystko jest dla ludzi, ale ludzie są zbyt nieprzewidywalni, żeby nad tym zapanować.

Nałogowiec

Dodano w kategorii: Używki, papierosy, dnia 9 kwietnia 2010, Tagi: , , , , ,

Pierwszy krok

W uzależnieniu najważniejszy jest pierwszy krok i naiwna wiara, że nas problem uzależnienia nigdy nie będzie dotyczył. A jednak, po pierwszym papierosie przychodzi drugi, później stwierdzamy, ze będziemy palić tylko okazyjnie – przy piwku i na imprezie. Następnie stwierdzamy, że jak się stresujemy, to dobrze jest coś trzymać w ręku – najlepiej papierosa. Ale oczywiście, jeśli ktoś nas zapyta, czy palimy nałogowo, to bez żadnego wahania odpowiadamy – nie, ja tylko tak od czasu do czasu i zaraz potem lecimy do kiosku po kolejną paczę, bo bez papierosów, to jakoś tak głupio. Dzień bez papierosa nie sprawia nam problemu, ale dwa już tak A czas płynie, i nie wiedzieć kiedy, budzimy się w środku nocy ze swędzeniem w gardle i suchym kaszlem. Wypalamy papierosa, a filtr wrzucamy do muszli klozetowej. I kiedy tak patrzymy jak wir wody porywa, to co jeszcze przed chwilą mieliśmy w ustach, pojawia się kolejna naiwna myśl, że może to już początki nałogu. A to nie są początki, to zaawansowane stadium wyhodowanego przez nas samych uzależnienia.

Używki

Jak to jest, że nałogowiec może być biedny, może nie mieć na chleb, może być bezdomny ale na używki zawsze ma. To pytanie zadajemy sobie patrząc na osoby uzależnione. Według piramidy potrzeb Abrahama Maslowa nad wszystkimi potrzebami człowieka górują potrzeby fizjologiczne: jedzenie, woda, sen itp. Bez nich człowiek praktycznie nie może żyć. Uzależnienie sprawia, że piramida twoich potrzeb się zmienia. Najważniejsze miejsce teraz zajmują używki, czyli to, bez czego twoje uzależnienie nie może się obejść. Kiedy jesteś głodny, pieniądze wydajesz na jedzenie, bo to jest priorytet, osoba uzależniona wyda te pieniądze na używki. Takie działanie prowadzi do samodestrukcji, czyli niszczenia samego siebie. Problem nie byłby tak poważny, gdyby nie fakt, ze osoby uzależnione, to często głowy rodzin, a nie rzadko jedyni żywiciele swoich najbliższych. Jeżeli taka osoba zmienia swoje życiowe priorytety na rzecz używek, to znaczy, ze nie funkcjonuje już jak zdrowy człowiek, a jedynym określeniem jej stanu jest choroba.

Na pierwszy rzut oka pozytywne…

Dodano w kategorii: pracoholizm, słodkie uzależnienie, dnia 2 kwietnia 2010, Tagi: , , , , ,

Słodkie uzależnienie

Uzależnić się można dosłownie od wszystkiego. Od słodyczy, komputera czy narkotyków. Znam człowieka, która uzależnił się od truskawek. Tak, tak tych słodkich, soczystych owoców, którymi zajadamy się w upalne dni. Niby nic takiego, truskawki są dobre i zdrowe. Problem polegał na tym, że ów pan musiał jeść kilogram truskawek codziennie przez cały rok A jeśli nie zjadł dziennej porcji owoców, jego organizm reagował objawami alergicznymi: zaczerwienienia skóry, swędzenie, łzawienie oczu itp. Latem o truskawki nie trudno, ale kiedy przyszła jesień, a potem zima, okazało się, ze słodkie uzależnienie jest bardzo kosztowne. Nasz pan musiał kupować truskawki importowane, aż z Chin i to za cenę kilkakrotnie wyższą niż nasze krajowe owoce. Wkrótce pojawiły się pierwsze finansowe problemy. Po paru miesiącach wpadł w długi, a kiedy tłumaczył się przed komornikiem, ze to wszystko przez truskawki, komornik stwierdził – Wariat. Dlatego też, jeżeli już się uzależniać, to najlepiej i najtaniej w Chinach od ryżu, a w Polsce od ziemniaków.

Uzależnienie od pracy

Są uzależnienia, które na pierwszy rzut oka mogą być odbierane pozytywnie. Weźmy np. człowieka, który dużo pracuje. Zarabia na rodzinę, ma szacunek w społeczeństwie, żyje na odpowiednim standardzie itp. Wszystko jest w porządku póki taka osoba potrafi oddzielić prace od życia prywatnego. Kiedy jednak praca zaczyna priorytetem zajmującym większość czasu, to pojawia się problem w postaci pracoholizmu. Najczęstszym tłumaczeniem się pracoholika są słowa: „Przecież nie robię tego dla siebie, robię to dla rodziny”, „Przecież musimy za coś żyć”. A prawda jest taka, że pracoholizm to choroba, którą należy leczyć. Drugą sprawą jest fakt, że pracoholizm wyrasta z kompleksów, chęci dorównania innym i odniesienia sukcesu za każdą cenę. W dzisiejszych czasach pracoholizm jest nazywany chorobą cywilizacyjną ze względu na swój ogólnospołeczny charakter. Niestety współczesny system pracy sprzyja takim uzależnieniom. W wielkich korporacjach często jedyną szansą na utrzymanie się na stanowisku jest praca od rana do wieczora i ciągła dyspozycyjność, co jest pierwszym krokiem do pracoholizmu.