Wsysanie.pl – używki & uzależnienia

Jak walczyc z chorobą?

Proces detoksykacji specjalne oddziały

Dodano w kategorii: Bez kategorii, narkomania, dnia 2 lutego 2011, Tagi: , , , , , , ,

Proces detoksykacji

Proces detoksykacji – jak pokazuje praktyka – nie ogranicza się wyłącznie do oddziałów szpitalnych. Umiejętność stosowania zejściowych dawek środków odurzających posiadają już średnio zaawansowani narkomani i stosunkowo często ją stosują. Próby takie podejmują oni zazwyczaj nie z chęci przerwania kontaktów z narkotykami, ale głównie w związku z ograniczeniami w dostępie do narkotyków i przewidywanymi konsekwencjami tego stanu. Motywacja ta wydaje się charakteryzować oczekiwania także znacznej części pacjentów podejmujących kurację odwykową. Amatorskie metody “odtrucia” wiążą się zawsze z ryzykiem zastosowania nieodpowiednich dawek {zwłaszcza w przypadku środków domowej produkcji o nieznanej zawartości) i wymagają przy tym zdobycia niezbędnych ilości narkotyku. Korzystając z usług służby zdrowia zyskuje się gwarancję rzetelności świadczonych usług oraz unika dodatkowych wydatków. Doświadczenia praktyków wykazują, iż jedynie niewielka część klientów.

Oddziały detoksykacyjne

Oddziałów detoksykacyjnych poddaje się dalszym formom terapii. “Dotąd przeszedłem już kilka kuracji odwykowych, ale po odtruciu wypisywałem się na własne żądanie. Wystarczyło, że nie miałem już głodów fizycznych, psychiczniaka reperowałem dalszym hukaniem. Chyba dlatego decydowałem się na leczenie, by organizm przystosować do następnego ciągu”9. W warunkach polskich jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest znikoma – w porównaniu do potrzeb – liczba miejsc w placówkach terapeutycznych. Farmakologicznie usunąć objawy abstynencyjne można nie tylko w kilku wyspecjalizowanych oddziałach, ale również w większości szpitali, a nawet w warunkach domowych. Proces detoksykacji trwa zazwyczaj kilka tygodni i jest nieporównywalnie krótszy niż, obowiązujący w Polsce, kilkunastomiesięczny cykl terapii. Stąd też liczba potencjalnych kandydatów do uczestniczenia w dalszych etapach leczenia znacznie przewyższa faktyczne możliwości służby zdrowia.

Historii ciąg dalszy…

Dodano w kategorii: Bez kategorii, dnia 10 maja 2010, Tagi: , , , ,

W drugiej połowie XIX w. stał się bujny rozwój przemysłu farmaceutycznego. Brak jakichkolwiek restrykcji prawnych w obronie opiatami stwarzał szerokie możliwości wprowadzania na rynek rozmaitych cudownych syropów, uniwersalnych leków reklamowanych jako przydatne zarówno w przypadkach “kobiecych dolegliwości”, jak i w przypadkach dziecięcego płaczu powodowanego ząbkowaniem. Morfina, a później heroina były sprzedawane otwarcie, bez jakichkolwiek ograniczeń wszystkim chętnym jako znakomite remedium na wiele drobnych dolegliwości. Ba, powtórzyła się historia “leczenia” jednej zależności przez wprowadzanie pacjenta w drugą – przez szereg lat sądzono, że heroina jest skutecznym lekiem zwalczającym nałóg morfinizmu (podobnie jak wcześniej morfina miała uwalniać od opium). W literaturze przedmiotu reprodukowany jest niekiedy pochodzący z końca ubiegłego wieku plakat reklamowy firmy Bayer, zalecający stosowanie aspiryny i heroiny jako lekarstwa na przeziębienia, kaszel itp.

Szacunki dotyczące rozmiarów narkomanii z tego okresu sugerują, iż było to zjawisko porównywalne w swym zakresie do narkomanii współczesnej. Mówi się o tym, że na przełomie wieków uzależnienie od opiatów obejmowało w Stanach Zjednoczonych co najmniej 1% populacji. Nie powinno to budzić szczególnego zdziwienia, jeśli zważy się np. wyniki jednego z charakterystycznych dla końca ubiegłego wieku badań: w 1880 r. jeden z bostońskich lekarzy przeanalizował 10200 recept pochodzących z 34 lokalnych drogerii i ustalił, że ponad 10%, dokładnie 1481 tych recept opiewało na takie czy inne preparaty zawierające opiaty. Co więcej, okazało się również, że większość masowo sprzedawanych, “patentowanych” gotowych lekarstw zawierała je również. Oczywiście, pod wieloma względami była to inna narkomania aniżeli zjawisko, z którym borykamy się współcześnie. Stosownie do istniejących materiałów historycznych uważa się, że obejmowała ona przede wszystkim kobiety, co bywa łączone zwykle z faktem częstego stosowania opiatów jako środków uśmierzających dolegliwości menstruacyjne i klimakteryjne.