Choroby cywilizacyjne
Pracoholizm
Pracoholizm to choroba, która zaczyna się niewinnie. Najpierw stwierdzamy, że przydałyby się nam dodatkowe fundusze na porządny wyjazd wakacyjny. Więc zostajemy dłużej w pracy – raz, drugi, trzeci… Żona/mąż zaczyna się denerwować, bo po raz kolejny muszą odwiedzać rodziców sami. Dzieci widzą nas coraz rzadziej – ale my mamy swój cel, poza tym zaczęliśmy nowy projekt, który musi nam wyjść super, bo od tego zależy nasz awans. Coraz częściej zdarza się, że zabieramy pracę ze sobą do domu. Odwołujemy spotkania ze znajomymi, bo przecież „musimy dokończyć to, co zaczęliśmy”. Jeśli zauważysz podobne zachowania u swojego partner/partnerki, porozmawiaj z nim. Lepiej, żeby wyśmiał Cię teraz, niż, żebyś potem, żałował/żałowała, że nie zareagowałeś/zareagowałaś w odpowiednim momencie. Nie ukrywajmy, że każda walka z nałogiem przybiera swój wymiar, ma swój sposób leczenia. Do każdego trzeba podchodzić indywidualnie – czasem zachowanie naszego bliskiego może być tylko podejrzane, ale tak naprawdę wszystko może być w porządku. Najważniejsza jest oczywiście rozmowa.
Hazard
Nałogiem, który wiąże się z wydawaniem pieniędzy jest również hazard. Osoby, które lubią czuć adrenalinę, nie boją się ryzyka często chcą sprawdzić swoje szczęście w różnych grach – na początku, może to być toto lotek. Z czasem przestanie to wystarczać i pragnienie zdobycia większych pieniędzy w, wydawałoby się, łatwy i przyjemny sposób może zawładnąć danym człowiekiem. Wówczas taka osoba udaje się do kasyna. Początkowo obstawia bardziej ostrożnie, a kiedy uda mu się coś wygrać – postanawia zaszaleć. I nieważne uda się czy nie – próbuje dalej. Albo chce się odegrać albo chce wygrać jeszcze więcej. Tak czy inaczej sprawa wygląda podobnie – zwykle kończy się na zaciąganiu kredytów i poważnych problemach finansowych. W najlepszym przypadku skończy się to na spłacaniu tego kredytu przez rodzinę, która czuwając nad wydatkami, zauważy brak kilku setek (tysięcy?). Hazardzistę oczywiście również trzeba leczyć – zaawansowane przypadki najlepiej wysłać na leczenie na odwyk do specjalnego ośrodka. Bowiem zwykle potem hazardzista, który nie radzi sobie ze swoim problemem może wpaść w kolejny nałóg, najczęściej alkoholizm.
