Wsysanie.pl – używki & uzależnienia

Jak walczyc z chorobÄ…?

Po czym poznać narkomana?

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , , ,

Dolegliwości narkomana

DolegliwoÅ›ci bÄ™dÄ…cych nastÄ™pstwem używania Å›rodków odurzajÄ…cych. PosÅ‚ugujÄ…c siÄ™ tymi kryteriami tak samo należaÅ‚oby traktować “odtrutego” narkomana, jak osobÄ™ wyleczonÄ… z zawaÅ‚u serca spowodowanego nadmiernÄ… iloÅ›ciÄ… wypalanych papierosów. Ponieważ ponowne siÄ™gniÄ™cie przez zawaÅ‚owca po papierosa uważane byÅ‚oby zapewne za swoiste szaleÅ„stwo lub też za oznakÄ™ sÅ‚abej woli, można przypuszczać, że podobnie oceniono by niedawnego pacjenta oddziaÅ‚u detoksykacyjnego siÄ™gajÄ…cego po strzykawkÄ™ czy piguÅ‚ki. Jednakże – w przeciwieÅ„stwie do innych działów medycyny – farmakologiczne leczenie uzależnieÅ„ lekowych jest jedynie wstÄ™pem do dalszej terapii, wykraczajÄ…cej znacznie poza obszar “organicznie” zorientowanych lekarzy. PozostajÄ…c w krÄ™gu terminologii medycznej można powiedzieć, że eliminacja objawów zespoÅ‚u abstynencyjnego przypomina raczej dziaÅ‚ania anestezjologów zapobiegajÄ…cych jedynie fizycznym cierpieniom pacjentów, niż pracÄ™ chirurga usuwajÄ…cego z organizmu przyczynÄ™ zaburzeÅ„.

Uzależnienia lekowe

Trzeba tu jednak przypomnieć, iż jeszcze do niedawna “anestezjologiczna interwencja” w przypadku uzależnieÅ„ lekowych uważana byÅ‚a przez niektórych specjalistów za wyraz nadmiernej pobÅ‚ażliwoÅ›ci wobec narkomanów oraz za istotne zakłócenie procesu terapii. Tak np. jedna z podstawowych reguÅ‚ Synanonu, znanego oÅ›rodka leczenia narkomanów w St. Zjednoczonych, zabraniaÅ‚a podawania jakichkolwiek Å›rodków medycznych podczas wystÄ™powania objawów “gÅ‚odu” u nowo przybyÅ‚ych pacjentów8. Podobne koncepcie pojawiajÄ… siÄ™ coraz częściej w wypowiedziach pracowników polskiego MONARu. Zwolennicy metody “bez znieczulenia” wskazujÄ…ca, iż nagÅ‚e zaprzestanie używania Å›rodków odurzajÄ…cych – mimo niewÄ…tpliwej dolegliwoÅ›ci dla ich konsumentów – nie wywoÅ‚uje istotnych zaburzeÅ„ organicznych, wpÅ‚ywa natomiast na motywacje pacjentów, uÅ›wiadamiajÄ…c im nieograniczone możliwoÅ›ci ludzkiego organizmu. PozostajÄ…c w zgodzie ze standardami moralnymi należaÅ‚oby jednak traktować tÄ™ metodÄ™ raczej jako wyraz swoistej represji wobec narkomanów niż jako efektywny sposób wydobywania z naÅ‚ogu. Równie dobrze bowiem można by uzasadnić stosowanie terapii bólowej wobec pasożytów spoÅ‚ecznych, zalecanej przez część polskich psychiatrów w latach sześćdziesiÄ…tych, czy też uznać pozbawienie znieczulenia przy zabiegach stomatologicznych za najlepszy sposób upowszechnienia mycia zÄ™bów.

Narkomani ?

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , ,

Podział narkomanów

Podziału nie znajduje uzasadnienia w istniejącej wiedzy o rzeczywistości społecznej. Nie rozwiązuje również tego dylematu odwołanie się do relatywnych kryteriów oceny. porównujących ilościowe wskaźniki charakteryzujące zjawisko narkomanii z podobnymi wskaźnikami innych problemów. W sferze np. statystyk medycznych ilościowe wskaźniki uzależnień lekowych lokują ten problem na jednym z dalszych miejsc w hierarchii najbardziej powszechnych chorób w społeczeństwie polskim. Uwzględniając wszystkie osoby korzystające z usług służby zdrowia z powodu kłopotliwych następstw używania środków odurzających można wnioskować, że w 1981 r. lekarze mieli do czynienia z ponad 4 tys. takich przypadków (1800 pacjentów szpitali i 2470 osób zarejestrowanych w poradniach zdrowia psychicznego). Choć liczba ta wydaje się (m.in. ze względu na wzajemne przenikanie się obu grup) znacznie zawyżona, to i tak przecież jest zdecydowanie mniejsza niż odnotowane w rocznikach statystycznych.

Charakterystyka narkomanii

Gdy z kolei porównywać iloÅ›ciowÄ… charakterystykÄ™ narkomanii z analogicznymi danymi dotyczÄ…cymi innych, znacznie mniej eksponowanych publicznie, problemów spoÅ‚ecznych – np. z wypadkami przy pracy, w których co roku ginie ok. 1400 osób3 lub wypadkami samochodowymi – nieodparcie nasuwa siÄ™ pytanie o przyczyny tak dużego zainteresowania wÅ‚aÅ›nie problemem narkomanii. Podobnie zawodne jak iloÅ›ciowe porównanie okazujÄ… siÄ™ wyjaÅ›nienia uzasadniajÄ…ce traktowanie narkomanii jako problemu spoÅ‚ecznego poprzez wskazywanie na dynamikÄ™ zjawiska. Przedstawiony poprzednio opis poszczególnych faz rozwoju wykazuje, iż zwiÄ™kszanie siÄ™ “obiektywnie” mierzonych rozmiarów zjawiska nie zawsze wiÄ…zaÅ‚o sie z dostrzeganiem spoÅ‚ecznego problemu narkomanii. Dla przedwojennych badaczy i dziaÅ‚aczy spoÅ‚ecznych wystarczajÄ…cym powodem realnoÅ›ci problemu byÅ‚o istnienie ponad stuosobowej grupy pacjentów uzależnionych od morfiny czy kokainy. TrzydzieÅ›ci lat później, pomimo odnotowania kilkakrotnie wiÄ™kszej liczby osób hospitalizowanych, uważano powszechnie, że narkomania nie stwarza zagrożenia spoÅ‚ecznego.

Narkomania

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 1 lipca 2010, Tagi: , , , ,

Także zapewne wpÅ‚ywa na “obiektywne” rozmiary i strukturÄ™ zjawiska. Istnienie spoÅ‚ecznej definicji użytkowników Å›rodków odurzajÄ…cych w znacznym stopniu wyznacza przedmiot zainteresowaÅ„ opinii publicznej. StÄ…d też – spoÅ‚eczne naznaczenie etykietÄ… narkomana pięćdziesiÄ™cioletniej kobiety, nadużywajÄ…cej systematycznie barbituranów czy trankwilizatorów, jest o wiele mniej prawdopodobne niż zastosowanie tego okreÅ›lenia wobec kilkunastoletniego konsumenta tych samych Å›rodków. JednÄ… z poważniejszych konsekwencji takich definicji jest zazwyczaj akceptowanie – wyznaczonego przez otoczenie – obrazu narkomana jako obrazu wÅ‚asnej osoby. JeÅ›li użytkownik Å›rodków odurzajÄ…cych postrzegany jest przez otoczenie przede wszystkim jako zagrożenie dla porzÄ…dku spoÅ‚ecznego czy prawnego, to można oczekiwać, iż przyswojenie sobie przezeÅ„ takiego obrazu bÄ™dzie wiÄ…zaÅ‚o siÄ™ z przyjÄ™ciem roli potencjalnego przestÄ™pcy. Ewentualne naruszenie przez takÄ… osobÄ™ obowiÄ…zujÄ…cych norm bÄ™dzie swoistym zaspokojeniem oczekiwaÅ„ otoczenia.

Koncepcje na temat narkomanii

Nieprzystające do stereotypowych koncepcji. Niewielkie liczby dorosłych pacjentów oddziałów terapeutycznych wydają się stanowić logiczne następstwo przyjętego obrazu własnej osoby. Nie sposób też w tej sytuacji mówić o ewentualnych konsekwencjach przyjęcia roli dewianta i wynikających stąd kłopotów z kodeksem karnym. Nic więc dziwnego, że w statystykach milicyjnych najwyższą kategorią wiekową jest kategoria osób powyżej 24 roku życia, a otwierane w ostatnich latach oddziały terapeutyczne przyjmują wyłącznie pacjentów, którzy nie przekroczyli 30 lat życia. Obraz struktury wieku narkomanów, prezentowany przez obecnie dostępne dane statystyczne, utwierdza więc tylko w przekonaniu, iż używanie środków odurzających stanowi specyficzny problem, związany z szeroko rozumianymi procesami socjalizacji, i traktowane jest często jako jeden z przejawów ogólnie znanych kłopotów z młodym pokoleniem. Nie jest rzeczą przypadku, iż znaczna część przedstawianych.

Zyski z narkotyków

Dodano w kategorii: historia narkomanii, narkomania, dnia 27 maja 2010, Tagi: , , ,

W ostatnim roku legalnego importu opium wywożono na teren Stanów Zjednoczonych ok. 100 tys. funtów narkotyku, co oznaczaÅ‚o wzrost siedmiokrotny w ciÄ…gu 50 lat i odpowiednio – należy przypuszczać – podobny wzrost zapotrzebowania. Po drugie, ustawodawstwo antyopiumowe stawaÅ‚o siÄ™ z biegiem czasu coraz bardziej surowe, a to oznaczaÅ‚o rozwój charakterystycznej dla prawnych mechanizmów zwalczania narkomanii tendencji do myÅ›lenia coraz bardziej punitywnego – nieskuteczność prawa Å‚atwiej byÅ‚o wyjaÅ›nić niskimi karami, aniżeli wskazaniem na to, że przestÄ™pstwa dotyczÄ…ce obrotu nielegalnym opium to typowe “przestÄ™pstwa bez ofiary”, bo przecież żadna z osób w nie uwikÅ‚anych nie byÅ‚a zainteresowana ujawnieniem swojego udziaÅ‚u. Wreszcie, po trzecie – i to wydaje siÄ™ być najważniejszÄ… konsekwencjÄ… uruchomienia sankcji karnych w celu zwalczania palenia opium – przyczyniÅ‚y siÄ™ one, obok narastajÄ…cej wiedzy o powstawaniu opiatowej zależnoÅ›ci, do zasadniczej zmiany w spoÅ‚ecznych stereotypach.
Narkomania przestawaÅ‚a być postrzegana w kategoriach choroby czy uÅ‚omnoÅ›ci charakteru, coraz częściej natomiast postrzegano jÄ… jako bliższÄ… przestÄ™pczoÅ›ci. W oczach szerokiej publicznoÅ›ci narkoman przestawaÅ‚ kojarzyć siÄ™ z osobÄ… sÅ‚abÄ… czy nieodpowiedzialnÄ… moralnie, coraz częściej natomiast bywaÅ‚ charakteryzowany jako groźny degenerat, jako czÅ‚owiek, który nie tylko demonstruje godne potÄ™pienia i karania skÅ‚onnoÅ›ci, lecz także, z racji uwikÅ‚ania w sferÄ™ nielegalnoÅ›ci, tak czy inaczej jest winien szeregu naruszeÅ„ prawa. JeÅ›li wiÄ™c istotnie majÄ… racjÄ™ ci historycy, którzy interpretujÄ… restrykcje antyopiumowe jako przepisy skierowane przede wszystkim przeciwko chiÅ„skiej mniejszoÅ›ci etnicznej i jako wyraz narastania rasowych resentymentów, to trzeba zgodzić siÄ™ i z tym; że regulacje prawne zmierzajÄ…ce do uporania siÄ™ z “żółtym niebezpieczeÅ„stwem” stanowiÅ‚y zarazem poczÄ…tek nowego okresu w dziejach narkomanii, tj. okresu, w którym rozeznaje siÄ™ jÄ… już nie jako chorobÄ™, lecz jako przestÄ™pstwo. Jest to zarazem okres, w którym wedle potocznych stereotypów zaciera siÄ™ różnica miÄ™dzy w jakiejÅ› mierze akceptowanÄ…, a w każdym razie spoÅ‚ecznie tolerowanÄ… narkomaniÄ… opiatowÄ… indukowanÄ… przez lekkomyÅ›lne i liberalne stosowanie opiatów w celach medycznych i quasi-medycznych, a innymi rodzajami narkotycznego uzależnienia.

Opium

Dodano w kategorii: historia narkomanii, narkomania, dnia 18 maja 2010, Tagi: , , ,

Powoli zwyczaj palenia opium dla celów rekreacyjnych stawaÅ‚ siÄ™ znany także wÅ›ród biaÅ‚ych, choć w latach pięćdziesiÄ…tych ubiegÅ‚ego wieku byÅ‚ popularny jedynie na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych i wÅ›ród lokalnego półświatka – hazardzistów, prostytutek, ludzi wielkich karier i finansowych krachów. Nic też dziwnego w tym, że opinia publiczna tego okresu traktowaÅ‚a rozłącznie palenie opium i inne formy przyjmowania opiatów. Propaganda prasowa opisywaÅ‚a chiÅ„skie palarnie opium jako siedliska wszelkiego zÅ‚a moralnego i miejsca najrozmaitszych wystÄ™pków, a silne resentymenty skierowane przeciwko azjatyckim mniejszoÅ›ciom etnicznym kazaÅ‚y spoglÄ…dać na biaÅ‚ych amatorów opiumowego dymu jako na ofiary “zdegenerowanych” kolorowych. JeÅ›li do tych okolicznoÅ›ci doda siÄ™ napiÄ™cie powodowane przez konkurencyjność ChiÅ„czyków na rynku pracy, Å‚atwo już można zrozumieć mechanizmy, które doprowadziÅ‚y do restrykcji dotyczÄ…cych palenia opium.
Pierwszy tego rodzaju zakaz wydaÅ‚a rada miejska San Francisco, jednego z najwiÄ™kszych centrów chiÅ„skiej imigracji, w 1875 r. W nastÄ™pnych latach w kilku kolejnych stanach wydano przepisy zakazujÄ…ce palenia opium, w 1887 r. Kongres wyłączyÅ‚ ChiÅ„czyków z miÄ™dzynarodowego obrotu opium sprowadzanego do Stanów Zjednoczonych, a trzy lata później przepisy federalne ograniczyÅ‚y prawo przetwórstwa tylko do obywateli amerykaÅ„skich. Wreszcie w 1909 r. wprowadzony zostaÅ‚ caÅ‚kowity zakaz importu opium przeznaczonego do palenia. Prawa antyopiumowe miaÅ‚y, jak siÄ™ wydaje, kilka nieoczekiwanych konsekwencji. Po pierwsze, byÅ‚y one skierowane przede wszystkim przeciwko chiÅ„skiej mniejszoÅ›ci etnicznej i usiÅ‚owaÅ‚y modyfikować zastane i akceptowane w spoÅ‚ecznoÅ›ciach imigrantów wzory postÄ™powania i ugruntowane obyczaje. W rezultacie okazaÅ‚y siÄ™ nieskuteczne – nie tylko nie zwalczyÅ‚y rozprzestrzeniajÄ…cego siÄ™ zwyczaju palenia opium, lecz stworzyÅ‚y nowÄ… dziedzinÄ™ przestÄ™pczoÅ›ci przyciÄ…gajÄ…cÄ… możliwoÅ›ciÄ… znacznych zysków.

Narkotyczne rewelacje

Dodano w kategorii: historia narkomanii, narkomania, dnia 15 maja 2010, Tagi: , , ,

Wskazuje siÄ™ również i na to, że medykamenty byÅ‚y znacznie Å‚atwiej tolerowane przez purytaÅ„skie spoÅ‚eczeÅ„stwo, aniżeli np. picie alkoholu przez kobiety – co zdaje siÄ™ w jakiejÅ› mierze potwierdzać przytoczone wczeÅ›niej informacje De Quincey’a, wskazujÄ…ce na substytucyjne formy opiatów w stosunku do alkoholu. Narkomania współczesna jest interpretowana zazwyczaj jako zjawisko obejmujÄ…ce przede wszystkim miejskÄ… mÅ‚odzież z uboższych warstw spoÅ‚eczeÅ„stwa lub – w przypadku Stanów Zjednoczonych -mÅ‚odzież należącÄ… do mniejszoÅ›ci etniczych. Narkomania dziewiÄ™tnastowieczna miaÅ‚a, jak siÄ™ wydaje, odmienny charakter spoÅ‚eczny. ObejmowaÅ‚a ludzi w sile wieku i zamieszkaÅ‚ych raczej w maÅ‚ych miasteczkach i na terenach wiejskich, należących do uboższych grup warstw Å›rednich – bo też wÅ‚aÅ›nie oni byli zapewne najczÄ™stszymi ofiarami niedouczonych czy niedbaÅ‚ych medyków i drogistów proponujÄ…cych rozmaite narkotyczne rewelacje oferowane przez przemysÅ‚ farmakologiczny.
Ważniejsze wszakże wydaje siÄ™, że narkomania tego okresu – chociaż, jak siÄ™ okazuje, również masowa – byÅ‚a traktowana przede wszystkim jako indywidualna dolegliwość, może sÅ‚abość charakteru tego czy innego czÅ‚owieka lub jak choroba. Toteż dziewiÄ™tnastowieczny narkoman to przede wszystkim osoba, której należaÅ‚o współczuć, którÄ… można byÅ‚o nawet traktować nieco niepoważnie ze wzglÄ™du na niedostatek silnej woli, ale w żadnym razie potÄ™piać. Nastroje opinii publicznej i dominujÄ…ce stereotypy narkomana zaczęły siÄ™ zmieniać dopiero wówczas, gdy okazaÅ‚o siÄ™, że popularne wÅ›ród biaÅ‚ych przywiÄ…zanie do rozmaitych opiatowych specyfików to tylko część szerszego problemu, na który skÅ‚adaÅ‚y siÄ™ również inne typy zależnoÅ›ci narkotycznych. W poczÄ…tkach XIX w. wiedza o niemedycznych urokach opium pierwotnie ograniczaÅ‚a siÄ™ do zwiÄ…zków z tzw. chinatowns, dzielnicami zamieszkaÅ‚ymi przez chiÅ„skich imigrantów sprowadzonych do Ameryki Północnej jako tania siÅ‚a robocza.

PoczÄ…tek historii narkomanii

Dodano w kategorii: historia narkomanii, narkomania, dnia 4 maja 2010, Tagi: , , ,

Narkomania

Podobny obraz sytuacji przedstawia inny znany pisarz tego samego okresu, Samuel T. Coleridge, wspominając swoją rozmowę z aptekarzem, który miał mu powiedzieć, że w miasteczku Thorpe w dni targowe sprzedaje się dwa lub trzy funty opium i galon (ok. 4,5 I) laudanum. Informacje te, jakkolwiek mało systematyczne wedle dzisiejszych standardów, zdają się wskazywać na to, że już w początkach XIX w. narkomania nie była tak niecodziennym zjawiskiem jak chcieliby sądzić ci, którzy włączają ją do mniej czy bardziej katastroficznych opisów współczesności. Niewiele lepiej działo się i później, zwłaszcza, że z biegiem czasu w praktyce medycznej rozpowszechniało się stosowanie morfiny, a począwszy od połowy wieku można ją było podawać w iniekcjach. Umożliwiało to wprawdzie dużo dokładniejszą kontrolę dawek narkotyku, potęgowało jednak jego działanie i znakomicie przyspieszało powstawanie zależności. Na dodatek, morfinę przez długie lata drugiej połowy XIX w. traktowano jako świetne i lekarstwo.

Lekarstwo na opium

PomagajÄ…ce wydobyć siÄ™ z naÅ‚ogu palenia opium i pijaÅ„stwa, uważajÄ…c przy tym, że podawana dożylnie nie prowadzi do powstawania uzależnienia. Podobne byÅ‚y dzieje XIX-wiecznej narkomanii w Stanach Zjednoczonych, choć ogólny obraz sytuacji w tym kraju modyfikowaÅ‚o kilka dodatkowych czynników. Dopiero w latach siedemdziesiÄ…tych ubiegÅ‚ego stulecia w literaturze medycznej zaczęły pojawiać siÄ™ ostrzeżenia przed zbyt hojnym szafowaniem morfinÄ…, choć zaufanie do nowej postaci opiatów już przyczyniÅ‚o siÄ™ do uzależnienia wielu tysiÄ™cy ludzi. Szczególnie wiele szkód spowodowaÅ‚o szerokie stosowanie morfiny w okresie wojny secesyjnej (1860-1865), jako Å›rodka przeciwbólowego i leku pomocnego w zwalczaniu dezynterii. W rezultacie wielu weteranów wróciÅ‚o do domów uzależnionych, a zjawisko to staÅ‚o siÄ™ powszechne na tyle, że morfinizm nazwany zostaÅ‚ “chorobÄ… żoÅ‚nierzy”. Drugim, obok liberalnego stosowania opiatów w celach leczniczych, czynnikiem sprzyjajÄ…cym szerzeniu siÄ™ narkomanii.

Nast«pne wpisy »