Wsysanie.pl – używki & uzależnienia

Jak walczyc z chorobą?

Choroby cywilizacyjne

Dodano w kategorii: hazard, pracoholizm, dnia 16 lipca 2010, Tagi: , , ,

Pracoholizm
Pracoholizm to choroba, która zaczyna się niewinnie. Najpierw stwierdzamy, że przydałyby się nam dodatkowe fundusze na porządny wyjazd wakacyjny. Więc zostajemy dłużej w pracy – raz, drugi, trzeci… Żona/mąż zaczyna się denerwować, bo po raz kolejny muszą odwiedzać rodziców sami. Dzieci widzą nas coraz rzadziej – ale my mamy swój cel, poza tym zaczęliśmy nowy projekt, który musi nam wyjść super, bo od tego zależy nasz awans. Coraz częściej zdarza się, że zabieramy pracę ze sobą do domu. Odwołujemy spotkania ze znajomymi, bo przecież „musimy dokończyć to, co zaczęliśmy”. Jeśli zauważysz podobne zachowania u swojego partner/partnerki, porozmawiaj z nim. Lepiej, żeby wyśmiał Cię teraz, niż, żebyś potem, żałował/żałowała, że nie zareagowałeś/zareagowałaś w odpowiednim momencie. Nie ukrywajmy, że każda walka z nałogiem przybiera swój wymiar, ma swój sposób leczenia. Do każdego trzeba podchodzić indywidualnie – czasem zachowanie naszego bliskiego może być tylko podejrzane, ale tak naprawdę wszystko może być w porządku. Najważniejsza jest oczywiście rozmowa.

Hazard
Nałogiem, który wiąże się z wydawaniem pieniędzy jest również hazard. Osoby, które lubią czuć adrenalinę, nie boją się ryzyka często chcą sprawdzić swoje szczęście w różnych grach – na początku, może to być toto lotek. Z czasem przestanie to wystarczać i pragnienie zdobycia większych pieniędzy w, wydawałoby się, łatwy i przyjemny sposób może zawładnąć danym człowiekiem. Wówczas taka osoba udaje się do kasyna. Początkowo obstawia bardziej ostrożnie, a kiedy uda mu się coś wygrać – postanawia zaszaleć. I nieważne uda się czy nie – próbuje dalej. Albo chce się odegrać albo chce wygrać jeszcze więcej. Tak czy inaczej sprawa wygląda podobnie – zwykle kończy się na zaciąganiu kredytów i poważnych problemach finansowych. W najlepszym przypadku skończy się to na spłacaniu tego kredytu przez rodzinę, która czuwając nad wydatkami, zauważy brak kilku setek (tysięcy?). Hazardzistę oczywiście również trzeba leczyć – zaawansowane przypadki najlepiej wysłać na leczenie na odwyk do specjalnego ośrodka. Bowiem zwykle potem hazardzista, który nie radzi sobie ze swoim problemem może wpaść w kolejny nałóg, najczęściej alkoholizm.

Na pierwszy rzut oka pozytywne…

Dodano w kategorii: pracoholizm, słodkie uzależnienie, dnia 2 kwietnia 2010, Tagi: , , , , ,

Słodkie uzależnienie

Uzależnić się można dosłownie od wszystkiego. Od słodyczy, komputera czy narkotyków. Znam człowieka, która uzależnił się od truskawek. Tak, tak tych słodkich, soczystych owoców, którymi zajadamy się w upalne dni. Niby nic takiego, truskawki są dobre i zdrowe. Problem polegał na tym, że ów pan musiał jeść kilogram truskawek codziennie przez cały rok A jeśli nie zjadł dziennej porcji owoców, jego organizm reagował objawami alergicznymi: zaczerwienienia skóry, swędzenie, łzawienie oczu itp. Latem o truskawki nie trudno, ale kiedy przyszła jesień, a potem zima, okazało się, ze słodkie uzależnienie jest bardzo kosztowne. Nasz pan musiał kupować truskawki importowane, aż z Chin i to za cenę kilkakrotnie wyższą niż nasze krajowe owoce. Wkrótce pojawiły się pierwsze finansowe problemy. Po paru miesiącach wpadł w długi, a kiedy tłumaczył się przed komornikiem, ze to wszystko przez truskawki, komornik stwierdził – Wariat. Dlatego też, jeżeli już się uzależniać, to najlepiej i najtaniej w Chinach od ryżu, a w Polsce od ziemniaków.

Uzależnienie od pracy

Są uzależnienia, które na pierwszy rzut oka mogą być odbierane pozytywnie. Weźmy np. człowieka, który dużo pracuje. Zarabia na rodzinę, ma szacunek w społeczeństwie, żyje na odpowiednim standardzie itp. Wszystko jest w porządku póki taka osoba potrafi oddzielić prace od życia prywatnego. Kiedy jednak praca zaczyna priorytetem zajmującym większość czasu, to pojawia się problem w postaci pracoholizmu. Najczęstszym tłumaczeniem się pracoholika są słowa: „Przecież nie robię tego dla siebie, robię to dla rodziny”, „Przecież musimy za coś żyć”. A prawda jest taka, że pracoholizm to choroba, którą należy leczyć. Drugą sprawą jest fakt, że pracoholizm wyrasta z kompleksów, chęci dorównania innym i odniesienia sukcesu za każdą cenę. W dzisiejszych czasach pracoholizm jest nazywany chorobą cywilizacyjną ze względu na swój ogólnospołeczny charakter. Niestety współczesny system pracy sprzyja takim uzależnieniom. W wielkich korporacjach często jedyną szansą na utrzymanie się na stanowisku jest praca od rana do wieczora i ciągła dyspozycyjność, co jest pierwszym krokiem do pracoholizmu.