Wsysanie.pl – używki & uzależnienia

Jak walczyc z chorobą?

Liczba odtrutych narkomanów i konsekwencje

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 22 stycznia 2011, Tagi: , , , , , , ,

Liczba odtrutych narkomanów

Dysproporcje pomiędzy liczbą “odtrutych” narkomanów a liczbą osób podejmujących dalsze leczenie są w dużym stopniu funkcją istniejących rozwiązań organizacyjnych. Równie ważne są motywacje samych narkomanów. Większość z nich faktu wprowadzania się w stan odurzenia nie ocenia przecież negatywnie. Osiągnięcie stanu odprężenia bądź mobilizacji, poczucie przynależności do grupy czy też uniknięcie dolegliwości związanej z brakiem środków – to tylko niektóre najczęściej wymieniane przez nich korzyści, związane z używaniem narkotyków. Bezpośrednią przyczyną podjęcia leczenia jest w większości przypadków presja sytuacji, będącej efektem używania środków odurzających. “Leczenie w Polsce jest całkowicie dobrowolne, jednak dobrowolność zgłaszania się pacjentów do placówek leczniczych jest w dużym stopniu problematyczna. U większości z nich istnieje przymus podjęcia takiej decyzji, wynikający z aktualnej sytuacji życiowej. Z jednej strony stan zdrowia psycho-fizycznego w.

Konsekwencje długotrwałego brania narkotyków

Konsekwencji długotrwałego zażywania środków odurzających staje się tak zły, że narkoman zaczyna szukać pomocy, z drugiej strony sytuacja rodzinno-społeczna jest tak zachwiana, że stwarza psychologiczną konieczność podjęcia leczenia. Nierzadko spotykamy się również z próbą ukrycia przed organami ścigania. Z powyższych względów zgłaszający się na leczenie pacjent z reguły posiada pozorną motywację oraz werbalny krytycyzm w stosunku do nałogu”10. Ośrodek terapeutyczny staje się zazwyczaj jedynym wyjściem ze “ślepej uliczki”, wyznaczonej przez własną bezradność i nieumiejętność rozwiązywania codziennych problemów oraz przez naciski ze strony własnej rodziny czy instytucji kontroli społecznej. Mówiąc o terapii (leczeniu czy kuracji) narkomanów używamy wprawdzie pojęć zapożyczonych z terminologii medycznej, należy jednak pamiętać, że zastosowanie metod farmakologicznych ogranicza się tu wyłącznie do leczenia objawowego. Istnienie zależności tkankowej – niezależnie.

Najpopularniejsze nałogi

Dodano w kategorii: alkohol, narkomania, dnia 14 lipca 2010, Tagi: , , , , ,

Alkoholizm
Alkoholizm to jedna z cięższych chorób wywodzących się z nałogów. Alkoholik to osoba ciężko chora, która potrzebuje wsparcia najbliższych. Czasem jednak ciężko się przemóc i pomóc alkoholikowi – niszczy on bowiem psychikę najbliższych, często dochodzi do przemocy, agresji. Wówczas wydaje się, że najlepiej uciec, zostawić taką osobę samą sobie – a stąd już tylko krok od stoczenia się na dno. Leczenie alkoholizmu to bardzo poważna sprawa, bowiem alkoholikiem zostaje się już na całe życie. Osoba taka musi się pilnować przez całe życie. Wystarczyłoby, aby skosztowała kieliszek wina, a problem z alkoholem może rozpocząć się na nowo i co gorsza, może rozpocząć się ze zdwojoną siłą. A wówczas problem agresji, przemocy może na nowo się rozpocząć. Przy problemach z alkoholizmem najlepiej zasięgnąć porady specjalisty – psychologa, który pomoże odbudować więzi z najbliższą rodziną i przyjaciółmi. Alkoholizm to jednak choroba, z której można się z powodzeniem wyleczyć – po to zostały stworzone specjalne ośrodki odwykowe.

Narkotyki
Narkotyki to bardzo poważny problem dzisiejszego świata, a szczególnie problem dzisiejszej młodzieży, która często staje się zagubiona i nie wie, która droga jest naprawdę właściwa. Czasem to wina rodziców, którzy są zbyt zajęci własnymi sprawami by zauważyć problemy swoich dzieci. Pomnażają swój majątek, rozwodzą się, kłócą nie widząc z jakimi problemami borykają się ich dzieci. Czasem jednak sami dorośli korzystają z dopalaczy, aby nie pozostać w tyle we współczesnym wyścigu szczurów. A narkotyki to samobójstwo. Bardzo ciężko wyjść z tego nałogu, ciężko nie stoczyć się na dno – z narkotykami często wiąże się bowiem również prostytucja, zbrodnie, kradzieże i inne działania związane z łamaniem prawa. Narkoman sam sobie ni pomoże – może mu pomóc tylko specjalista, który podpowie jak postępować w takiej sytuacji. Potrzebne jest jednak wiele miłości i cierpliwości, aby pomóc takiej osobie. Czasem może się wydawać, że trafiliśmy do piekła, ale gdy wytrwamy, powoli zaczniemy wracać do rzeczywistości.

Szpitale i policja a walka z narkomanią

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , , ,

Rejestr policyjny

Znalezienie się w rejestrze milicyjnym jest wysoce prawdopodobną konsekwencją tej sytuacji. Uznanie narkomanii za chorobę, która z niewyjaśnionych bliżej powodów szerzy się wśród ludzi młodych, sugeruje z kolei, że utożsamienie się z rolą narkomana sprowadzać się będzie do zaakceptowania faktu, iż przyjmowanie narkotyków jest swoistą anomalią psychiczną czy fizjologiczną, wymagającą interwencji lekarskiej. Poddanie się kuracji odwykowej – skrupulatnie odnotowywane w statystykach szpitalnych -jest tu zazwyczaj kolejnym etapem procesu “stawania się narkomanem”. Ograniczenie społecznego obrazu narkomana do osób młodych sprawia, iż pojawianie się podobnych autodefinicji wśród pozostałych konsumentów środków odurzających jest wyjątkowo rzadkie. Prawdopodobnie sami dorośli narkomani skłonni są uznawać zjawisko używania środków odurzających za domenę ludzi młodych, wyjaśniając własne kontakty z preparatami narkotycznymi jako indywidualne problemy.

Rejestry szpitalne

Innymi słowy, czy mając do dyspozycji rejestry szpitalne lub milicyjne, przedstawiające liczby pacjentów czy osób zatrzymanych, możliwe jest określenie limitu osób, po przekroczeniu którego będziemy mieć do czynienia już z problemem społecznym. Jeśli zgadzamy się, że 2,5 tys. pacjentów leczących się z powodu uzależnień lekowych wskazuje na obecność problemu narkomanii, zaś 150 narkomanów przebywających w szpitalach nie jest powodem do publicznego niepokoju, to na jakim poziomie wyznaczyć granicę oddzielającą te dwie postaci zjawiska. Podobne wątpliwości występują także przy badaniach i sondażach socjologicznych. Czy bowiem stwierdzenie, że 3 bądź 4% uczniów lub studentów przyznaje się do używania środków odurzających należy traktować jako wskaźnik zawsze obecnego marginesu zachowań dewiacyjnych, czy też uznać za alarmujący sygnał ukazujący potrzebę podjęcia natychmiastowych działań. Wbrew pierwotnym oczekiwaniom zastosowanie wymiernego, uniwersalnego kryterium.

Narkomania w liczbach

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , , ,

Analizy dotyczące narkomanii

Poprzednio analiz dotyczących narkomanii sprowadzała się do opisu rozmaitych danych statystycznych i szacunków. Pytanie “ilu jest narkomanów w Polsce?” (będące notabene tytułem jednej z najwcześniejszych polskich publikacji o narkomanii’) od ponad 50 lat dominuje w większości rozważań, wywołując pełne namiętności dyskusje i spory. Dążenie do uzyskania obiektywnego, wymiernego obrazu zjawiska nie jest tu wyłącznie cechą ludzi nauki, posługujących się w swojej pracy różnego rodzaju ilościowymi wskaźnikami i pomiarami. Codzienna rzeczywistość przeciętnych obywateli to – w gruncie rzeczy – świat pełen liczb ilustrujących zarówno wysokość dochodów, warunki mieszkaniowe, czas pracy i snu, jak i sytuację gospodarczą, wyniki wyborów parlamentarnych, zanieczyszczenie środowiska naturalnego czy warunki atmosferyczne. Chęć uzyskania jednowymiarowego, dającego się opisać za pomocą bezwzględnych wartości, obrazu różnorodnych zjawisk społecznych, zwłaszcza zjawisk patologicznych.

Statystyki narkomanii

Są w prowadzonych statystykach – to dostępne obecnie ilościowe charakterystyki problemu w znikomym stopniu wydają się odzwierciedlać istniejący stan. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, iż nasze techniki analiz rzeczywistości odbiegają znacznie od pełnej poprawności metodologicznej -stwierdzają zazwyczaj badacze narkomanii – jednakże nieadekwat-ność istniejących metod pomiaru nie może przeszkadzać w dokonywaniu niezbędnych ocen i prognoz. Pomimo wielu niedoskonałości resortowe statystyki pozwalają np. na szacunkowe określenie rozmiarów problemu czy jego dynamiki, umożliwiając tym samym ocenę zagrożeń związanych z używaniem środków odurzających i podjęcie odpowiednich przeciwdziałań. Jeśli jednak zgodzić się z takim stanowiskiem, wedle którego to właśnie mniej czy bardziej wiarygodne ilościowe szacunki stanowią podstawę włączenia narkomanii do kategorii problemów społecznych – to wypada zastanowić się jakiego rodzaju kryteria umożliwiają dokonanie tego zabiegu.

Po czym poznać narkomana?

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , , ,

Dolegliwości narkomana

Dolegliwości będących następstwem używania środków odurzających. Posługując się tymi kryteriami tak samo należałoby traktować “odtrutego” narkomana, jak osobę wyleczoną z zawału serca spowodowanego nadmierną ilością wypalanych papierosów. Ponieważ ponowne sięgnięcie przez zawałowca po papierosa uważane byłoby zapewne za swoiste szaleństwo lub też za oznakę słabej woli, można przypuszczać, że podobnie oceniono by niedawnego pacjenta oddziału detoksykacyjnego sięgającego po strzykawkę czy pigułki. Jednakże – w przeciwieństwie do innych działów medycyny – farmakologiczne leczenie uzależnień lekowych jest jedynie wstępem do dalszej terapii, wykraczającej znacznie poza obszar “organicznie” zorientowanych lekarzy. Pozostając w kręgu terminologii medycznej można powiedzieć, że eliminacja objawów zespołu abstynencyjnego przypomina raczej działania anestezjologów zapobiegających jedynie fizycznym cierpieniom pacjentów, niż pracę chirurga usuwającego z organizmu przyczynę zaburzeń.

Uzależnienia lekowe

Trzeba tu jednak przypomnieć, iż jeszcze do niedawna “anestezjologiczna interwencja” w przypadku uzależnień lekowych uważana była przez niektórych specjalistów za wyraz nadmiernej pobłażliwości wobec narkomanów oraz za istotne zakłócenie procesu terapii. Tak np. jedna z podstawowych reguł Synanonu, znanego ośrodka leczenia narkomanów w St. Zjednoczonych, zabraniała podawania jakichkolwiek środków medycznych podczas występowania objawów “głodu” u nowo przybyłych pacjentów8. Podobne koncepcie pojawiają się coraz częściej w wypowiedziach pracowników polskiego MONARu. Zwolennicy metody “bez znieczulenia” wskazująca, iż nagłe zaprzestanie używania środków odurzających – mimo niewątpliwej dolegliwości dla ich konsumentów – nie wywołuje istotnych zaburzeń organicznych, wpływa natomiast na motywacje pacjentów, uświadamiając im nieograniczone możliwości ludzkiego organizmu. Pozostając w zgodzie ze standardami moralnymi należałoby jednak traktować tę metodę raczej jako wyraz swoistej represji wobec narkomanów niż jako efektywny sposób wydobywania z nałogu. Równie dobrze bowiem można by uzasadnić stosowanie terapii bólowej wobec pasożytów społecznych, zalecanej przez część polskich psychiatrów w latach sześćdziesiątych, czy też uznać pozbawienie znieczulenia przy zabiegach stomatologicznych za najlepszy sposób upowszechnienia mycia zębów.