Wsysanie.pl – używki & uzależnienia

Jak walczyc z chorobą?

Szpitale i policja a walka z narkomanią

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , , ,

Rejestr policyjny

Znalezienie się w rejestrze milicyjnym jest wysoce prawdopodobną konsekwencją tej sytuacji. Uznanie narkomanii za chorobę, która z niewyjaśnionych bliżej powodów szerzy się wśród ludzi młodych, sugeruje z kolei, że utożsamienie się z rolą narkomana sprowadzać się będzie do zaakceptowania faktu, iż przyjmowanie narkotyków jest swoistą anomalią psychiczną czy fizjologiczną, wymagającą interwencji lekarskiej. Poddanie się kuracji odwykowej – skrupulatnie odnotowywane w statystykach szpitalnych -jest tu zazwyczaj kolejnym etapem procesu “stawania się narkomanem”. Ograniczenie społecznego obrazu narkomana do osób młodych sprawia, iż pojawianie się podobnych autodefinicji wśród pozostałych konsumentów środków odurzających jest wyjątkowo rzadkie. Prawdopodobnie sami dorośli narkomani skłonni są uznawać zjawisko używania środków odurzających za domenę ludzi młodych, wyjaśniając własne kontakty z preparatami narkotycznymi jako indywidualne problemy.

Rejestry szpitalne

Innymi słowy, czy mając do dyspozycji rejestry szpitalne lub milicyjne, przedstawiające liczby pacjentów czy osób zatrzymanych, możliwe jest określenie limitu osób, po przekroczeniu którego będziemy mieć do czynienia już z problemem społecznym. Jeśli zgadzamy się, że 2,5 tys. pacjentów leczących się z powodu uzależnień lekowych wskazuje na obecność problemu narkomanii, zaś 150 narkomanów przebywających w szpitalach nie jest powodem do publicznego niepokoju, to na jakim poziomie wyznaczyć granicę oddzielającą te dwie postaci zjawiska. Podobne wątpliwości występują także przy badaniach i sondażach socjologicznych. Czy bowiem stwierdzenie, że 3 bądź 4% uczniów lub studentów przyznaje się do używania środków odurzających należy traktować jako wskaźnik zawsze obecnego marginesu zachowań dewiacyjnych, czy też uznać za alarmujący sygnał ukazujący potrzebę podjęcia natychmiastowych działań. Wbrew pierwotnym oczekiwaniom zastosowanie wymiernego, uniwersalnego kryterium.

Narkomania w liczbach

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , , ,

Analizy dotyczące narkomanii

Poprzednio analiz dotyczących narkomanii sprowadzała się do opisu rozmaitych danych statystycznych i szacunków. Pytanie “ilu jest narkomanów w Polsce?” (będące notabene tytułem jednej z najwcześniejszych polskich publikacji o narkomanii’) od ponad 50 lat dominuje w większości rozważań, wywołując pełne namiętności dyskusje i spory. Dążenie do uzyskania obiektywnego, wymiernego obrazu zjawiska nie jest tu wyłącznie cechą ludzi nauki, posługujących się w swojej pracy różnego rodzaju ilościowymi wskaźnikami i pomiarami. Codzienna rzeczywistość przeciętnych obywateli to – w gruncie rzeczy – świat pełen liczb ilustrujących zarówno wysokość dochodów, warunki mieszkaniowe, czas pracy i snu, jak i sytuację gospodarczą, wyniki wyborów parlamentarnych, zanieczyszczenie środowiska naturalnego czy warunki atmosferyczne. Chęć uzyskania jednowymiarowego, dającego się opisać za pomocą bezwzględnych wartości, obrazu różnorodnych zjawisk społecznych, zwłaszcza zjawisk patologicznych.

Statystyki narkomanii

Są w prowadzonych statystykach – to dostępne obecnie ilościowe charakterystyki problemu w znikomym stopniu wydają się odzwierciedlać istniejący stan. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, iż nasze techniki analiz rzeczywistości odbiegają znacznie od pełnej poprawności metodologicznej -stwierdzają zazwyczaj badacze narkomanii – jednakże nieadekwat-ność istniejących metod pomiaru nie może przeszkadzać w dokonywaniu niezbędnych ocen i prognoz. Pomimo wielu niedoskonałości resortowe statystyki pozwalają np. na szacunkowe określenie rozmiarów problemu czy jego dynamiki, umożliwiając tym samym ocenę zagrożeń związanych z używaniem środków odurzających i podjęcie odpowiednich przeciwdziałań. Jeśli jednak zgodzić się z takim stanowiskiem, wedle którego to właśnie mniej czy bardziej wiarygodne ilościowe szacunki stanowią podstawę włączenia narkomanii do kategorii problemów społecznych – to wypada zastanowić się jakiego rodzaju kryteria umożliwiają dokonanie tego zabiegu.

Po czym poznać narkomana?

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , , ,

Dolegliwości narkomana

Dolegliwości będących następstwem używania środków odurzających. Posługując się tymi kryteriami tak samo należałoby traktować “odtrutego” narkomana, jak osobę wyleczoną z zawału serca spowodowanego nadmierną ilością wypalanych papierosów. Ponieważ ponowne sięgnięcie przez zawałowca po papierosa uważane byłoby zapewne za swoiste szaleństwo lub też za oznakę słabej woli, można przypuszczać, że podobnie oceniono by niedawnego pacjenta oddziału detoksykacyjnego sięgającego po strzykawkę czy pigułki. Jednakże – w przeciwieństwie do innych działów medycyny – farmakologiczne leczenie uzależnień lekowych jest jedynie wstępem do dalszej terapii, wykraczającej znacznie poza obszar “organicznie” zorientowanych lekarzy. Pozostając w kręgu terminologii medycznej można powiedzieć, że eliminacja objawów zespołu abstynencyjnego przypomina raczej działania anestezjologów zapobiegających jedynie fizycznym cierpieniom pacjentów, niż pracę chirurga usuwającego z organizmu przyczynę zaburzeń.

Uzależnienia lekowe

Trzeba tu jednak przypomnieć, iż jeszcze do niedawna “anestezjologiczna interwencja” w przypadku uzależnień lekowych uważana była przez niektórych specjalistów za wyraz nadmiernej pobłażliwości wobec narkomanów oraz za istotne zakłócenie procesu terapii. Tak np. jedna z podstawowych reguł Synanonu, znanego ośrodka leczenia narkomanów w St. Zjednoczonych, zabraniała podawania jakichkolwiek środków medycznych podczas występowania objawów “głodu” u nowo przybyłych pacjentów8. Podobne koncepcie pojawiają się coraz częściej w wypowiedziach pracowników polskiego MONARu. Zwolennicy metody “bez znieczulenia” wskazująca, iż nagłe zaprzestanie używania środków odurzających – mimo niewątpliwej dolegliwości dla ich konsumentów – nie wywołuje istotnych zaburzeń organicznych, wpływa natomiast na motywacje pacjentów, uświadamiając im nieograniczone możliwości ludzkiego organizmu. Pozostając w zgodzie ze standardami moralnymi należałoby jednak traktować tę metodę raczej jako wyraz swoistej represji wobec narkomanów niż jako efektywny sposób wydobywania z nałogu. Równie dobrze bowiem można by uzasadnić stosowanie terapii bólowej wobec pasożytów społecznych, zalecanej przez część polskich psychiatrów w latach sześćdziesiątych, czy też uznać pozbawienie znieczulenia przy zabiegach stomatologicznych za najlepszy sposób upowszechnienia mycia zębów.

Narkomani ?

Dodano w kategorii: narkomania, dnia 12 lipca 2010, Tagi: , , ,

Podział narkomanów

Podziału nie znajduje uzasadnienia w istniejącej wiedzy o rzeczywistości społecznej. Nie rozwiązuje również tego dylematu odwołanie się do relatywnych kryteriów oceny. porównujących ilościowe wskaźniki charakteryzujące zjawisko narkomanii z podobnymi wskaźnikami innych problemów. W sferze np. statystyk medycznych ilościowe wskaźniki uzależnień lekowych lokują ten problem na jednym z dalszych miejsc w hierarchii najbardziej powszechnych chorób w społeczeństwie polskim. Uwzględniając wszystkie osoby korzystające z usług służby zdrowia z powodu kłopotliwych następstw używania środków odurzających można wnioskować, że w 1981 r. lekarze mieli do czynienia z ponad 4 tys. takich przypadków (1800 pacjentów szpitali i 2470 osób zarejestrowanych w poradniach zdrowia psychicznego). Choć liczba ta wydaje się (m.in. ze względu na wzajemne przenikanie się obu grup) znacznie zawyżona, to i tak przecież jest zdecydowanie mniejsza niż odnotowane w rocznikach statystycznych.

Charakterystyka narkomanii

Gdy z kolei porównywać ilościową charakterystykę narkomanii z analogicznymi danymi dotyczącymi innych, znacznie mniej eksponowanych publicznie, problemów społecznych – np. z wypadkami przy pracy, w których co roku ginie ok. 1400 osób3 lub wypadkami samochodowymi – nieodparcie nasuwa się pytanie o przyczyny tak dużego zainteresowania właśnie problemem narkomanii. Podobnie zawodne jak ilościowe porównanie okazują się wyjaśnienia uzasadniające traktowanie narkomanii jako problemu społecznego poprzez wskazywanie na dynamikę zjawiska. Przedstawiony poprzednio opis poszczególnych faz rozwoju wykazuje, iż zwiększanie się “obiektywnie” mierzonych rozmiarów zjawiska nie zawsze wiązało sie z dostrzeganiem społecznego problemu narkomanii. Dla przedwojennych badaczy i działaczy społecznych wystarczającym powodem realności problemu było istnienie ponad stuosobowej grupy pacjentów uzależnionych od morfiny czy kokainy. Trzydzieści lat później, pomimo odnotowania kilkakrotnie większej liczby osób hospitalizowanych, uważano powszechnie, że narkomania nie stwarza zagrożenia społecznego.