
Nałogi
Czasem ludzie wpadają w tarapaty nawet sobie tego nie uświadamiając. Gubią się w swoim własnym życiu, a próbując sobie pomóc jeszcze bardziej się zaplątują. W najlepszym wypadku cierpią sami, częściej jednak rozbijają rodziny, niszczą najbliższych ludzi, którzy chcą faktycznie im pomóc. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak trudno pomóc ludziom uzależnionym, bo właśnie o nich mowa. To właśnie ludzie uzależnieni nie uwiadamiają sobie swoich problemów. Bo problemem jest dla nich właśnie uzależnienie, które ich zniewala, sprawia, że nie wiedzą co jest prawdziwie dobre, a co złe. Używki z czasem przestają być tylko niebezpiecznymi zabawami, a stają się bardzo nieprzyjemnymi w skutkach działaniami. Nałogi zwykle prowadzą do tragedii – rodzina wylewa morze łez, znajomi szukają specjalistów. Czasem wydaje się, że pozostają tylko modlitwy. Ale nałóg to choroba, którą można leczyć, choć walka bywa bardzo trudna. Ale nie należy się poddawać, a raczej nie wolno się poddawać tej destrukcyjnej sile.
Papierosy
Papierosy to nałóg, który ciężko zwalczyć, choć właściwie nie wiadomo dlaczego. Przecież papierosy to tylko nieprzyjemny zapach, brzydkie paznokcie, ziemista skóra i wiele, wiele chorób, które mogą się nam przytrafić przy długoletnim zażywaniu papierosów. A do tego papierosy niszczą nasz budżet – można powiedzieć, że miesięcznie część pensji idzie po prostu z dymem. Najgorsze jest oczywiście pozbycie się tego nałogu czyli rzucenie palenia. Palenie jest jednak bardzo podstępnym nałogiem, którego ciężko się pozbyć. Trzeba wielu sposobów i wiele silnej woli, aby zaprzestać palenia. Najgorsze są pierwsze dni rzucania palenia. Osoba rzucająca palenie wciąż musi mieć zajęte czymś ręce – może bawić się długopisem na przykład. Zauważalny jest też wzrost apetytu – osoba taka je więcej, ponieważ…jedzenie też ją zajmuje. Niestety często zdarza się tak, że osoba, która rzuciła palenie tyje. Osoba, która nie radzi sobie z rzucaniem palenia może skorzystać ze środków farmakologicznych dostępnych na rynku.
Nałóg
Problem alkoholowy
Problem nadużywania alkoholu jest powszechnie znany, ale jednocześnie dość mocno ignorowany przez ludzi. Rzadko, kto już teraz zwraca uwagę na pijanego przechodnia na ulicy, jednakże z alkoholizmem nie mamy do czynienia tylko wtedy, gdy ktoś się zatacza i bełkocze. Problem jest znacznie bardziej złożony, bo nie trzeba chodzić codziennie pijanym, by być alkoholikiem; nie trzeba wpadać w ciągi alkoholowe, by być alkoholikiem. Wystarczy, że w określonych sytuacjach lub zbyt często sięgamy po niego. Badania udowodniły, że kobiety znacznie trudniej wpadają w nałóg, ale jeżeli uzależnią się, jest im o wiele trudniej z tego wyleczyć. Nie jest tak, ze z alkoholizmu da się wyleczyć całkowicie. Do końca życia pozostaje się trzeźwym alkoholikiem, jeżeli nawet udało się wygrać walkę z nałogiem. Te osoby, które zdecydowały się na zerwanie z alkoholizmem, mogą liczyć na pomoc w grupach wsparcia, gdzie jest znacznie więcej takich samych osób, a zajęcia przeprowadzane są ze specjalistami, chociażby z dziedziny psychologii.
Palenie tytoniu
Coraz więcej młodych osób sięga po papierosy, przed ukończeniem czternastego roku życia. Na niewiele zdął się ustawowy zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom, które nie ukończyły osiemnastu lat. Dzieci zawsze znajdą sposób, aby kupić papierosy. Z początku wydaje się to zupełnie niewinne, a bardzo młodzi ludzie odnoszą wrażenie, że w ten sposób stają się bardziej dorośli. Niestety, nie ma nic bardziej mylnego. Z czasem okazuje się, że po papierosy sięga się coraz częściej i częściej. Nawet nie wiadomo, kiedy, a wpada się w szpony nałogu, z którym wcale nie jest tak łatwo walczyć. Od bardzo wielu lat znany jest zgubny wpływ tytoniu na organizm człowieka: choroby układu oddechowego, układu krążenia, zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory. Coraz więcej krajów wprowadza ustawy, zakazujące palenia papierosów niemalże wszędzie. Do zakazu tego można podejść sceptycznie. Zapewne część palaczy rzuci nałóg, ale spora część jedynie ograniczy, do miejsc objętych zakazem. Kto ma palić i tak będzie palić, bez względu na zakazy.
Szkoła, która winna uczyć i wychowywać, napotyka na drodze swych działań wiele trudności. Z jednej strony pedagodzy starają się jakoś zapanować nad osobowościami swoich podopiecznych, a z drugiej muszą zmagać się z roszczeniami rodziców. Istnieją jeszcze problemy, które są obecne w szkołach od początku ich istnienia. Alkohol, wagary i papierosy – to chyba najczęstsze problemy starszej młodzieży. Nauczyciele wciąż przegrywają w tej nierównej walce z używkami. Łatwość ich zdobycia jest wręcz zatrważająca. W ostatnim czasie coraz częściej zdarza się, że uczniowie nie mają oporów, by na przykład palić papierosy na terenie szkoły, mimo wyraźnego zakazu. Zresztą współczesna młodzież już dawno przestała respektować jakiekolwiek zakazy. Papierosy to jedna z pierwszych używek, z jakimi młody człowiek ma kontakt. Zwykle – w jego własnym przekonaniu – dodają mu one powagi i przydają lat. Niestety, panująca ostatnio na świecie moda na niepalenie nie dotarła jeszcze do polskich szkół. Miejmy jednak nadzieję, że młodzież, która przecież stara się podążać za modą, zacznie przejawiać też te antynikotynowe nawyki.
Współczesna młodzież w coraz młodszym wieku sięga po różnego rodzaju używki. Najchętniej oczywiście po te, których zdobycie nie nastręcza żadnych trudności. Zazwyczaj są to więc papierosy lub alkohol. Wśród młodzieży – szczególnie gimnazjalnej – panuje moda na eksperymentowanie z różnymi substancjami odurzającymi. Dawniej oczywiście młodzi ludzie również – powodowani ciekawością – dopuszczali się takich zachowań, dziś jednak po używki coraz częściej sięgają dzieci. Wśród starszej młodzieży zaczyna już panować moda na dość higieniczny tryb życia, który wyklucza papierosy czy narkotyki. Rodzice gimnazjalistów skazani są natomiast na nierówną walkę z modą, jaka owładnęła ich dzieci. Można zauważyć też inne niepokojące zjawisko – rzadko kto, widząc na ulicy nastolatka z papierosem, odważy się zwrócić mu uwagę. Obyczajowość bardzo się w ostatnich latach zmieniła i to nie zawsze na naszą korzyść. Musimy zatem zmagać się z negatywnymi konsekwencjami tych zmian. Moda na wszelkiego rodzaju używki zataczać będzie coraz szersze kręgi.
Młodzież a alkohol
Współczesna młodzież bardzo często sięga dziś po alkohol. Ba, jego smak niejednokrotnie poznały już nawet dzieci. Problem ten wcale nie dotyczy dzieci z rodzin patologicznych czy niewydolnych wychowawczo. Również tak zwane dzieci z dobrych domów aż nazbyt wcześnie sięgają dziś po alkohol. Okazji jest bardzo dużo. Przede wszystkim w ostatnim czasie obserwuje się duże przyzwolenie społeczne na spożywanie alkoholu przez osoby nieletnie. Często nawet ten pierwszy kontakt z wysokoprocentowymi napojami młodzież ma już w domu rodzinnym, kiedy z okazji rodzinnych spotkań jest częstowana na równi z dorosłymi. Sądzą oni, że odrobina przecież zaszkodzić nie może. Ta jedna odrobina z całą pewnością nie. Może jednak rozbudzić apetyt, a wtedy taki młody człowiek jest już na straconej pozycji. W dobie rozwiniętej nauki wciąż zaskakująco mało wiemy o skutkach spożywania alkoholu przez dzieci i młodzież. Zamiast spojrzeć prawdzie w oczy, przekonujemy się, że jedno piwo nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Rodzice często zapominają dziś, że ich zasadniczą powinnością jest ochrona młoda człowieka.
Współczesny człowiek niezwykle łatwo popada we wszelkiego rodzaju uzależnienia. Rzecz – wbrew pozorom – nie dotyczy wyłącznie ludzi młodych, którzy szukają w środkach odurzających zapomnienia od problemów wieku dorastania czy też dzięki ich działaniu chcą się lepiej bawić. Coraz częściej po tego typu środki sięgają ludzie, których na pierwszy rzut oka najmniej byśmy o to posądzali. Są to bowiem osoby dobrze sytuowane, o ugruntowanej pozycji zawodowej. W ostatnim czasie dość głośno było w mediach o tak zwanych dopalaczach. Okazuje się bowiem, że środki odurzające można u nas zakupić zupełnie legalnie. Ich producenci skutecznie wykorzystali meandry polskiego prawa i wprowadzili na rynek produkty, które są „prawie” jak używki. Specjaliści mają poważne zastrzeżenia do tego „prawie”. Dopóki jednak nie zmieni się ustawodawstwo, niewiele da się w tej sprawie zrobić. Najskuteczniejszą obroną przed tym zagrożeniem jest poskromnienie własnej ciekawości, która często popycha nas do sięgnięcia po używki.
Popularność używek
Ogromna popularność wszelkiego typu używek wynika z niezwykłej łatwości w ich zdobyciu. Przede wszystkim w zwykłych sklepach jest cały szereg używek, które dostępne są dla każdego, a koszt ich nabycia jest wyjątkowo niski. Za takowe uważa się przecież papierosy, alkohol, narkotyki czy napoje energetyzujące, które – zwłaszcza wśród uczniów szkół podstawowych – robią ostatnią istną furorę. Zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów nieletnim nadal jest w naszym kraju fikcją. Jak pokazują przykłady z życia wzięte, niewiele jest ekspedientek, które odmawiają sprzedaży tych produktów. Przyczyny są oczywiście złożone – od chęci zysku począwszy, na dbaniu o własny spokój skończywszy. Dopóki jednak powszechna dostępność używek będzie zyskiwała aprobatę społeczną, walka z nałogami dzieci i młodzieży przypominać będzie walkę z wiatrakami. Nadal brak nam cywilnej odwagi w wyrażaniu swojej dezaprobaty, która mogłaby przecież uratować nie jedno istnienie. Najskuteczniejszą bowiem walką z powszechnością używek jest ograniczenie ich dostępności.
Pierwszy krok
W uzależnieniu najważniejszy jest pierwszy krok i naiwna wiara, że nas problem uzależnienia nigdy nie będzie dotyczył. A jednak, po pierwszym papierosie przychodzi drugi, później stwierdzamy, ze będziemy palić tylko okazyjnie – przy piwku i na imprezie. Następnie stwierdzamy, że jak się stresujemy, to dobrze jest coś trzymać w ręku – najlepiej papierosa. Ale oczywiście, jeśli ktoś nas zapyta, czy palimy nałogowo, to bez żadnego wahania odpowiadamy – nie, ja tylko tak od czasu do czasu i zaraz potem lecimy do kiosku po kolejną paczę, bo bez papierosów, to jakoś tak głupio. Dzień bez papierosa nie sprawia nam problemu, ale dwa już tak A czas płynie, i nie wiedzieć kiedy, budzimy się w środku nocy ze swędzeniem w gardle i suchym kaszlem. Wypalamy papierosa, a filtr wrzucamy do muszli klozetowej. I kiedy tak patrzymy jak wir wody porywa, to co jeszcze przed chwilą mieliśmy w ustach, pojawia się kolejna naiwna myśl, że może to już początki nałogu. A to nie są początki, to zaawansowane stadium wyhodowanego przez nas samych uzależnienia.
Używki
Jak to jest, że nałogowiec może być biedny, może nie mieć na chleb, może być bezdomny ale na używki zawsze ma. To pytanie zadajemy sobie patrząc na osoby uzależnione. Według piramidy potrzeb Abrahama Maslowa nad wszystkimi potrzebami człowieka górują potrzeby fizjologiczne: jedzenie, woda, sen itp. Bez nich człowiek praktycznie nie może żyć. Uzależnienie sprawia, że piramida twoich potrzeb się zmienia. Najważniejsze miejsce teraz zajmują używki, czyli to, bez czego twoje uzależnienie nie może się obejść. Kiedy jesteś głodny, pieniądze wydajesz na jedzenie, bo to jest priorytet, osoba uzależniona wyda te pieniądze na używki. Takie działanie prowadzi do samodestrukcji, czyli niszczenia samego siebie. Problem nie byłby tak poważny, gdyby nie fakt, ze osoby uzależnione, to często głowy rodzin, a nie rzadko jedyni żywiciele swoich najbliższych. Jeżeli taka osoba zmienia swoje życiowe priorytety na rzecz używek, to znaczy, ze nie funkcjonuje już jak zdrowy człowiek, a jedynym określeniem jej stanu jest choroba.